
Mieszkanie dla studenta
Przełom sierpnia i września to okres bardzo gorący na rynku nieruchomości. Zwłaszcza w obszarze wynajmu mieszkań w dużych miastach. A wszytko przez zwiększony popyt na mieszkanie wywołany bliskością rozpoczynającego się roku akademickiego. Wszyscy którzy nie otrzymali akademików lub nie chcą mieszkać na miasteczku, gorączkowo rozpoczynają poszukiwania własnego lokum na najbliższy rok wytężonej pracy naukowej i studenckiej zabawy.
Wyposażenie studenckiego mieszkania
Z tego boomu korzystają właściciele nieruchomości, którzy zaczynają podbijać cenę mieszkań. Średni przyrost ceny mieszkania na przestrzeni lipca – września to około 20%.
Studenci, najczęściej poszukują mieszkań jak najtańszych. Mówi się nawet o standardzie studenckim, który charakteryzuje się ubogim wyposażeniem mieszkania. Standard studencki to najczęściej pokój wyposażony w łóżko, biurko i szafę - zazwyczaj wszystko pochodzi jeszcze z PRL’u lub jest mocno zdekompletowane. Łazienka i kuchnia wyposażone są w minimalnym stopniu - na tyle, aby można było mieszkać.
Cena dla studenta
Mimo tak kiepskich warunków mieszkania studenckie nierzadko nie odbiegają cenowo od mieszkań o nieco wyższym standardzie. Problem polega na tym, że właściciele boją się wynajmować studentom mieszkania i część rynku z lepszymi ofertami jest dla studentów zamknięta. Studenci szukają więc mieszkań o niższym standardzie. Ponieważ ich ceny są wysokie, decydują się na mieszkanie wieloosobowe, co wtórnie wpływa na zwiększenie stopnia zniszczenia mieszkania i utwierdza właścicieli w tym, iż studenci są kiepskimi lokatorami. Koło się więc zamyka. Ceny mieszkań na wynajem osiągają obecnie tak wysokie pułapy, z jakimi nie mieliśmy jeszcze do czynienia. Pozostaje pytanie ilu studentów będzie stać na takie opłaty, przy jednocześnie kiepskich warunkach mieszkaniowych?